poniedziałek, 16 marca 2015

Rozdział III

Angie

-Co ty robisz? Pablo! My nie jesteśmy razem! - Powiedziałam odpychając przyjaciela!
- Przepraszam... Ja myślałem...
-To źle myślałeś! Nie pisz, nie dzwoń. Daj mi spokój! 

*****************************************************************************
Gdy wróciłam do domu Castillo, German spytał troskliwie 
- Angie, wszystko w porządku?
- Nie. Chcę być sama.
- Rozumiem.

Po tym, co się dzisiaj wydarzyło, położyłam się i zasnęłam.


Violetta

Zobaczyłam stolik, na którym było pełno potraw! Ślicznie nastrojony stół, a na nim dwie świece. Po chwili ujrzałam Leóna. 

- Violetto, czy uczynisz mi ten zaszczyt i spędzisz ze mną resztę życia ? - Spytał.
Zamarłam.
- To są oświadczyny ? ♥ 
- Tak.
- No więc, zgadzam się! 
Pocałowałam Leóna najlepiej jak tylko umiałam!

Wtedy do domu weszła mama Leóna.

- Dzień dobry - powiedziałam.
- Witaj Violu. Jak tam u Ciebie?
- Bardzo dobrze
- Emmm.. Mamo, ja idę do Violetty. Dzisiaj idę do niej spać. - Wtrącił się León.
- To chodź kochanie - Pociągnęłam go za rękę.


German
Już 10:00, a Angie dalej nie wstała. Nie wiem co się dzieje. Może powinienem do niej pójść ? Z drugiej strony, nie chcę być natrętny ;/. Tak źle i tak nie dobrze. A jak jej się coś stało?
 W tym momencie zobaczyłem Angie, schodzącą po schodach. 

- Dzień dobry - Powiedziała.
- Dzień dobry - Odpowiedziałem bez wahania. - Jak się czujesz? - Kontynuowałem.
- Źle. 
- Co się stało? 

*********************************************************************************

Violetta

Gdy dojechaliśmy z Leonem do domu, stwierdziliśmy, że pójdziemy na spacer. Doszliśmy do ławki i się pocałowaliśmy. Nagle zadzwonił telefon Leóna. Była to Lara- jego mechaniczka od motorów. 
No pewnie, że jestem zazdrosna, ale muszę mieć zaufanie do Leóna.

- Skarbie, jak skończę to przyjadę.
- Dobrze. Kocham cię. 
Pocałowałam go w policzek.

Pomyślałam, że pójdę sobie do studio. Gdy doszłam na miejsce, spotkałam Fran, i się z nią pogodziłam. Potem poszłam do sali śpiewu, a tam zobaczyłam Leona! I to nie samego!!! 

                                                                                                         
Bardzo się wściekłam i wybiegłam z płaczem. Poszłam przed siebie do parku. 


Biegł za mną León.

- Violetta! Violu! Zaczekaj! To ona mnie pocałowała. Nienawidzę jej! 
Biegł za mną aż do mojego domu. 

*******************************************************************************


Na drugi dzień, postanowiłam pójść do studio. Zdziwiłam się. Bardzo. Weszłam do sali, a tam stał León i grał na pianinie. Zawołał mnie do siebie, więc podeszłam. 


Zaczęliśmy śpiewać, i od razu złość na niego mi minęła. 

- Violu, przepraszam. To nie ja. Ona ! Nienawidzę jej! Uwierz mi.
- Wierzę. Kocham cię.

Angie

Nie wiem, czy powiedzieć mu prawdę. - Myślałam.
- Pablo mnie pocałował! :'( A ja go odepchnęłam.! Nie kocham go.
- Spokojnie. - Powiedział German i mnie przytulił. 

Czułam się tak bezpiecznie. 

*********************************************************************************

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz