Angie
-Co ty robisz? Pablo! My nie jesteśmy razem! - Powiedziałam odpychając przyjaciela!
- Przepraszam... Ja myślałem...
-To źle myślałeś! Nie pisz, nie dzwoń. Daj mi spokój!
*****************************************************************************
Gdy wróciłam do domu Castillo, German spytał troskliwie
- Angie, wszystko w porządku?
- Nie. Chcę być sama.
- Rozumiem.
Po tym, co się dzisiaj wydarzyło, położyłam się i zasnęłam.
Violetta
Zobaczyłam stolik, na którym było pełno potraw! Ślicznie nastrojony stół, a na nim dwie świece. Po chwili ujrzałam Leóna.
- Violetto, czy uczynisz mi ten zaszczyt i spędzisz ze mną resztę życia ? - Spytał.
Zamarłam.
- To są oświadczyny ? ♥
- Tak.
- No więc, zgadzam się!
Pocałowałam Leóna najlepiej jak tylko umiałam!
Wtedy do domu weszła mama Leóna.
- Dzień dobry - powiedziałam.
- Witaj Violu. Jak tam u Ciebie?
- Bardzo dobrze
- Emmm.. Mamo, ja idę do Violetty. Dzisiaj idę do niej spać. - Wtrącił się León.
- To chodź kochanie - Pociągnęłam go za rękę.
German
Już 10:00, a Angie dalej nie wstała. Nie wiem co się dzieje. Może powinienem do niej pójść ? Z drugiej strony, nie chcę być natrętny ;/. Tak źle i tak nie dobrze. A jak jej się coś stało?
W tym momencie zobaczyłem Angie, schodzącą po schodach.
- Dzień dobry - Powiedziała.
- Dzień dobry - Odpowiedziałem bez wahania. - Jak się czujesz? - Kontynuowałem.
- Źle.
- Co się stało?
*********************************************************************************
Violetta
Gdy dojechaliśmy z Leonem do domu, stwierdziliśmy, że pójdziemy na spacer. Doszliśmy do ławki i się pocałowaliśmy. Nagle zadzwonił telefon Leóna. Była to Lara- jego mechaniczka od motorów.
No pewnie, że jestem zazdrosna, ale muszę mieć zaufanie do Leóna.
- Skarbie, jak skończę to przyjadę.
- Dobrze. Kocham cię.
Pocałowałam go w policzek.

Pomyślałam, że pójdę sobie do studio. Gdy doszłam na miejsce, spotkałam Fran, i się z nią pogodziłam. Potem poszłam do sali śpiewu, a tam zobaczyłam Leona! I to nie samego!!!
Bardzo się wściekłam i wybiegłam z płaczem. Poszłam przed siebie do parku.
Biegł za mną León.
- Violetta! Violu! Zaczekaj! To ona mnie pocałowała. Nienawidzę jej!
Biegł za mną aż do mojego domu.
*******************************************************************************
Na drugi dzień, postanowiłam pójść do studio. Zdziwiłam się. Bardzo. Weszłam do sali, a tam stał León i grał na pianinie. Zawołał mnie do siebie, więc podeszłam.

Zaczęliśmy śpiewać, i od razu złość na niego mi minęła.
- Violu, przepraszam. To nie ja. Ona ! Nienawidzę jej! Uwierz mi.
- Wierzę. Kocham cię.
Angie
Nie wiem, czy powiedzieć mu prawdę. - Myślałam.
- Pablo mnie pocałował! :'( A ja go odepchnęłam.! Nie kocham go.
- Spokojnie. - Powiedział German i mnie przytulił.
Czułam się tak bezpiecznie.
*********************************************************************************
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz