poniedziałek, 16 marca 2015

Rozdział I

                                                            Violetta

Jaka dzisiaj piękna pogoda. Po prostu cudownie! Jest zimno, pada deszcz, a na dodatek pokłóciłam się z Fran. Muszę zadzwonić do Leóna.
    Rozmowa
V : Hej kochanie! 
L : Witaj księżniczko. Z naszej randki nici. Pogoda jest okropna. 
V : Tak, wiem. :c Jest mi bardzo przykro. A co robisz dzisiaj wieczorem?
L : Szczerze.. To nic. Siedzę w domu i się nudzę.
V : Hmm.. A może przyszłabym do Ciebie ? :D
L : Jasne! Przyjdę po Ciebie o 19:00 <3
V : Ok. Czekam skarbie.

No. To wieczór zaplanowany. Muszę iść pogadać z Fran :/ 

Angie 

O nie! Znowu. Czy w tym domu nie można mieć chwili prywatności? Gdzie się nie ruszę, tam German. Lewo, prawo... Wszędzie go widzę. Nie chcę nic do niego czuć... Chociaż już chyba czuję. Muszę iść coś zjeść. Schodząc po schodach, jak to ja ( gamoń ) poślizgnęłam się, a kto tam był? Nikt inny jak German. Złapał mnie i spojrzał w moje oczy. Ja również nie mogłam oderwać wzroku od jego pięknych włosów. Namiętnie mnie pocałował.




http://cdn.besty.pl/upload/file/2332531.gif


Czułam się jak w niebie...Chciałam tego, ale.. Sama nie wiem czego chcę!












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz